Tutaj pojawią się wyszukiwane przez Ciebie frazy.
Przepraszamy!
Mamy mały problem z wyszukiwaniem, spróbuj ponownie za chwilę.
Nie martw się! Nadal możesz przeglądać wszystkie nasze oferty.
Co dzieje się z autem, gdy marka znika z rynku? Czy w tej sytuacji musimy obawiać się problemów z odsprzedażą, gwarancją oraz serwisem? Odpowiedź w dużej mierze zależy od tego, na jakich zasadach korzystamy z auta.
Europa ma w historii motoryzacji własny mit założycielski – inżynierię, tradycję i prestiż. To właśnie na Starym Kontynencie narodził się silnik spalinowy, a marki takie jak Mercedes, Peugeot czy Fiat przez dekady wyznaczały rytm globalnego rozwoju. Od kilku dekad to jednak Azja regularnie “przestawia meble” w poukładanym, europejskim salonie.
Niższe ceny chińskich samochodów na rynku europejskim to wynik przemyślanej strategii przemysłowej, a nie niskiej jakości wykonania. Głównymi czynnikami wpływającymi na tę przewagę są: znacznie niższe koszty produkcji wynikające z pionowej integracji łańcucha dostaw, potężny efekt skali osiągnięty na ogromnym rynku wewnętrznym oraz systemowe wsparcie państwowe dla sektora elektromobilności. Dzięki uproszczonej logistyce i strategii agresywnego wejścia na nowe rynki, chińscy producenci są w stanie oferować nowoczesne pojazdy w cenach o kilkadziesiąt tysięcy złotych niższych niż ich zachodni konkurenci.
Unijne wahania wokół zakazu produkcji silników spalinowych nie robią wrażenia na chińskim gigancie. Stella Li, wiceprezeska BYD, punktuje słabości europejskiej konkurencji i tłumaczy, dlaczego strategia „jednego kierunku” daje im przewagę nad resztą świata.
Atrakcyjna cena to jeden z największych atutów chińskich samochodów. Jak jednak wygląda ich wartość rezydualna? Sprawdź, jak kształtują się ceny aut z Państwa Środka na rynku wtórnym.
Chiny osiągnęły nowy rekord w produkcji baterii do samochodów elektrycznych, generując w ciągu zaledwie dziewięciu miesięcy 2025 roku aż 1122 GWh. To wynik o 44% lepszy niż w całym 2024 roku i aż jedenastokrotnie przewyższający roczną zdolność produkcyjną Europy. Ten niezwykły wynik umacnia pozycję Chin jako globalnego lidera w tej strategicznej branży.
Chiński gigant motoryzacyjny BYD ogłosił ambitny plan, który pozwoli mu ominąć wysokie cła nałożone przez Unię Europejską na import samochodów elektrycznych z Chin. Decyzja o lokalnej produkcji wszystkich modeli elektrycznych sprzedawanych w Europie od 2028 roku jest odpowiedzią na unijne regulacje. Dzięki temu firma nie tylko uniknie karnych opłat, ale także znacznie obniży koszty związane z dystrybucją.
Marka Hongqi, będąca własnością chińskiego koncernu FAW, przygotowuje się do podboju Europy, oferując samochody klasy premium, które od dekad cieszą się uznaniem chińskich elit. Ta firma, znana jako ulubiona marka byłego prezydenta Mao Zedonga, ogłosiła ambitne plany ekspansji na Stary Kontynent. W 2028 roku Hongqi zamierza być obecna w 25 z 27 krajów europejskich, co oznacza znaczący krok w rywalizacji z takimi gigantami jak BMW, Audi czy Mercedes.
Chiński gigant motoryzacyjny, BYD, ogłosił znaczące obniżenie swoich rocznych prognoz sprzedaży. To zaskakujące posunięcie wynika z problemów, które firma sama stworzyła, a które teraz hamują jej dynamiczny rozwój. Choć BYD jest symbolem potęgi chińskiej motoryzacji, obecna sytuacja wskazuje na trudności, które mogą wpłynąć na przyszłość marki.
Elektryczny sedan SU7 od Xiaomi, który wyglądem i dynamiką jazdy przypomina Porsche Taycan, a kosztuje tyle co Skoda Octavia, wywołał prawdziwą sensację na rynku motoryzacyjnym. Ogromny popyt na ten model sprawił, że czas oczekiwania na auto wydłużył się do blisko roku, co wywołało frustrację wśród wielu klientów.
Chiński producent samochodów elektrycznych Leapmotor dynamicznie zdobywa rynek dzięki strategicznemu partnerstwu z koncernem Stellantis, zawartemu pod koniec ubiegłego roku. Ta współpraca umożliwia wprowadzenie na europejski rynek tysięcy nowych pojazdów, które zyskały już zainteresowanie konsumentów.
Nie wszystkie chińskie samochody elektryczne odnoszą sukces. Doskonałym przykładem jest minivan Li Auto i8, który zaliczył spektakularną porażkę podczas swojego debiutu. Choć rynek pojazdów elektrycznych w Chinach rozwija się dynamicznie, nie każdy model zdobywa serca konsumentów.
Chińska marka technologiczna Xiaomi, znana przede wszystkim z elektroniki użytkowej, szykuje się do ekspansji na europejskim rynku motoryzacyjnym. W zaledwie dwa lata planuje wprowadzić do Europy swoje samochody elektryczne, co stanowi ambitny krok w globalnej strategii firmy. Potwierdzenie tych planów wzbudziło ogromne zainteresowanie, szczególnie w kontekście rosnącej popularności pojazdów elektrycznych.
Polestar, szwedzka marka samochodów elektrycznych, podjęła dramatyczną decyzję o zamknięciu niemal wszystkich swoich salonów w Chinach, pozostawiając tylko jeden działający punkt w Szanghaju. Decyzja ta zapadła pomimo dobrych wyników sprzedaży firmy na rynkach globalnych. Rynek chiński, choć największy na świecie dla samochodów elektrycznych, okazał się dla Polestara niezwykle trudnym terenem, co skłoniło firmę do poważnych zmian w strategii.
Grupa Chery, właściciel marek Omoda i Jaecoo, osiągnęła historyczny wynik, eksportując ponad 5,17 miliona samochodów, co czyni ją największym chińskim producentem pod względem eksportu pojazdów. Ten imponujący rezultat potwierdza dominującą pozycję Chery na rynku międzynarodowym. W pierwszej połowie 2025 roku firma wyeksportowała blisko 550 tysięcy samochodów, utrzymując swoją przewagę nad konkurencją.
Sytuacja na chińskim rynku motoryzacyjnym staje się coraz bardziej napięta. W ostatnich latach tamtejsze marki stosowały nieetyczne praktyki, które teraz zagrażają stabilności gospodarczej kraju. Nadmierna konkurencja i nierealistyczne cele sprzedażowe doprowadziły do poważnych problemów w branży.
Prezydent Chin, Xi Jinping, wyraził poważne obawy dotyczące niekontrolowanych inwestycji w sektorze samochodów elektrycznych, ostrzegając, że „nie wszystko jest dozwolone”. Jego słowa odbiły się szerokim echem w kraju, który jest światowym liderem w produkcji pojazdów elektrycznych. Chiński przywódca podkreślił konieczność odpowiedzialnego podejścia do rozwoju tej branży, zwracając uwagę na potencjalne ryzyko związane z chaotyczną ekspansją.
Chińskie auta zyskują na popularności w na rynku pojazdów, przyciągając uwagę znacznie niższą ceną w porównaniu do konkurencji. Jak jednak wygląda ich utrata wartości?
Chiński gigant motoryzacyjny BYD stanął przed wyzwaniem związanym z wysokimi kosztami produkcji w Europie, ale firma już opracowała plan, który ma rozwiązać ten problem. Zamiast skupiać się wyłącznie na budowie fabryki na Węgrzech, BYD kieruje swoje wysiłki w stronę nowej inwestycji w Turcji, gdzie koszty produkcji są bardziej korzystne. Decyzja ta jest odpowiedzią na rosnące obciążenia finansowe, w tym unijne cła, które znacząco wpływają na konkurencyjność firmy na rynku europejskim.