Brak wyników.
Tutaj pojawią się wyszukiwane przez Ciebie frazy.
Przepraszamy!
Mamy mały problem z wyszukiwaniem, spróbuj ponownie za chwilę.
Nie martw się! Nadal możesz przeglądać wszystkie nasze oferty.
Salon samochodowy Beijing Auto Show to swoiste święto motoryzacji, które jest miejscem światowych premier aut oraz prezentacji najnowszych innowacji i technologii w otoczeniu tysięcy dziennikarzy oraz fanów współczesnej motoryzacji. Tegoroczna edycja w Pekinie, zdominowana przez chińskich reprezentantów ostatecznie potwierdziła, które państwo dziś wyznacza nowe standardy w zakresie projektowania aut i wdrażania najnowocześniejszych technologii. Którzy debiutanci najbardziej błyszczeli na tegorocznej edycji Beijing Auto Show?
DR Automobiles to bardzo ciekawy przypadek na globalnym rynku motoryzacyjnym, ponieważ w ujęciu zero-jedynkowym nie jest to marka ani europejska, ani chińska. Włoski gracz, który od lat odnosi sukcesy na Półwyspie Apenińskim i w Hiszpanii, opiera swoją strategię na unikalnym systemie montażu, znanym jako SKD. Choć obecnie nie znajdziemy wiele salonów DR Automobiles w Polsce, powstały już pierwsze z zapowiadanych 25 obiektów, gdzie możemy nabyć popularne obecnie SUV-y, zaczynając od rodzinnych aut, a kończąc na modelach terenowych.
Omoda 5 Hybrid w wersji Premium w końcu jest tym, czym ten model powinien być od samego debiutu – samochodem, który wreszcie radzi sobie z własną masą i nie drenuje portfela na stacji benzynowej. Choć Omoda 5 z napędem hybrydowym wyeliminowała swoje największe bolączki z wersji spalinowej, takie jak ospałość czy wysokie spalanie, to po tygodniu spędzonym sam na sam z tym modelem wiemy, że nowa Omoda nadal wymaga od kierowcy kilku istotnych kompromisów i cierpliwości do technologii, która czasem żyje własnym życiem. Testujemy nową Omodę 5 Hybrid w wersji Premium.
Pierwszy kwartał 2026 roku definitywnie potwierdził to, co obserwowaliśmy na polskim rynku motoryzacyjnym przez ostatnie miesiące – chińscy producenci zerwali z łatką taniej alternatywy na rzecz świadomego wyboru kierowców, co dzieje się obecnie kosztem tradycyjnego układu sił. Dane rejestracji nowych chińskich samochodów dostarczają nam również ciekawych wniosków odnośnie naszych preferencji. Polscy kierowcy coraz chętniej spoglądają na zaawansowane hybrydy HEV i PHEV oraz luksusowo wyposażone SUV-y, których koszt nierzadko przekracza 200 000 zł.
Chińscy producenci coraz wyraźniej pojawiają się w segmencie klasycznych hybryd obok dotychczasowego króla HEV-ów – Toyoty. W tym wypadku stajemy przed dylematem: czy warto postawić na sprawdzonego króla z Japonii, czy zaryzykować z zakupem niedawnego debiutanta z Chin, który za niemal te same pieniądze oferuje wyposażenie godne klasy premium? Porównujemy Omodę 5 Hybrid i Toyotę C-HR 1.8 Hybrid oraz podpowiadamy, na który model warto zwrócić uwagę.
Pod maską Chery Tiggo 8 w końcu zagościło to, na co ten model zasługiwał od samego początku – potężny i oszczędny układ Super Hybrid. Choć samochód w wersji Prestige niemal pod każdym względem deklasuje swoją spalinową odmianę, jego największym wyzwaniem paradoksalnie nie jest konkurencja z Europy czy Japonii, a obecność nowszego, bardziej dopracowanego brata z gamy modelowej Chery. Tiggo 9 to ten kolega, o którego mamy się nie martwić, ale dobrze wiemy jak jest.
Gdyby jeszcze rok temu ktoś powiedział, że luksusowo wykończony SUV o mocy przekraczającej 400 KM będzie kosztował nieco ponad 200 tysięcy złotych, pewnie zostałby uznany za wizjonera, a w skrajnych warunkach za wariata. Tymczasem Chery Tiggo 9 Super Hybrid bez żadnych kompleksów wchodzi w rok 2026 z ceną 209 900 zł, wywołując “lekką” panikę wśród konkurencji. Ale jak ten model sprawdza się w codziennym życiu?
Moment triumfu, połączony z prawie 100-procentowym wzrostem rejestracji chińskich aut osobowych oraz detronizacją konkurentów przez Omodą 5, zbiega się z radykalną decyzją ze strony pekińskiego rządu. Czy właśnie mamy do czynienia z ostatnim tak dobrym miesiącem dla marek z Państwa Środka?
Chińska ofensywa trwa w najlepsze. Tylko w 2025 roku w Polsce zarejestrowano blisko 50 tysięcy aut z Państwa Środka (wzrost o blisko 500% w skali roku!), a marka Chery w zaledwie pół roku od debiutu znalazła ponad 2100 klientów. Do intensywnej walki o portfele Polaków, obok popularnych Tiggo 7 i 8, staje mniejszy gracz – Tiggo 4. Czy ten miejski crossover ma szansę w starciu z rynkowymi wyjadaczami?
Era ekstremalnie tanich samochodów elektrycznych z Chin przeszła do historii, ale wojna celna wcale nie wyhamowała rynkowych ambicji Pekinu. Sprytne manewry z napędami hybrydowymi oraz inwestycje w Polsce i na Węgrzech sprawiły, że chińska oferta stała się w 2026 roku groźniejsza niż kiedykolwiek. Czy unijne restrykcje faktycznie chronią rynek, czy jedynie zmusiły konkurencję do zmiany taktyki?
Polscy kierowcy coraz bardziej akceptują obecność chińskich producentów na drogach, którzy zdobyli już serca ponad 30 tysięcy klientów. Taka skala pozwala nam odejść od teoretyzowania na rzecz analizy – jak chińskie auta trzymają wartość i czy po 3 latach użytkowania więcej stracimy, niż zyskamy przy potencjalnej odsprzedaży?
Europa ma w historii motoryzacji własny mit założycielski – inżynierię, tradycję i prestiż. To właśnie na Starym Kontynencie narodził się silnik spalinowy, a marki takie jak Mercedes, Peugeot czy Fiat przez dekady wyznaczały rytm globalnego rozwoju. Od kilku dekad to jednak Azja regularnie “przestawia meble” w poukładanym, europejskim salonie.
Rok 2026 przyniesie zmianę jakościową, a rynek zostanie nasycony w każdym segmencie. Kto zadebiutuje w 2026 roku i na jakie modele warto zwrócić uwagę w zależności od potrzeb?
Bestune to chińska marka koncernu FAW Group, która w ostatnim czasie dotarła do Polski. Podobnie jak wielu jego rodaków, samochód próbuje kusić kierowców znaną i sprawdzoną formułą: kompaktowym SUV-em – nadwoziem szczególnie lubianym wśród polskich klientów – wraz z bogatym wyposażeniem i pozornie atrakcyjną ceną. Czy to kolejny chińczyk, który może osiągnąć sukces na rynku? Niekoniecznie, bo Bestune T77 to samochód oferujący… wszystko i nic.
Chińska propozycja koncernu Chery – Omoda 9 Super Hybrid – pojawiła się na polskim rynku zaledwie kilka miesięcy temu i zdobyła niemałą popularność wśród kierowców. Pomimo kilku niedociągnięć, chiński SUV udowadnia, że w pełni zasłużył na zainteresowanie, jakim się cieszy.
Do grona chińskich producentów obecnych w Polsce dołącza Jetour – marka specjalizująca się w SUV-ach, należąca do koncernu Chery. Nowy gracz na rynku zapowiada ofertę atrakcyjniejszą cenowo niż znane już modele Omoda i Jaecoo, również będące częścią tej samej grupy.
Chiński producent samochodów elektrycznych XPENG prezentuje nowe wersje swoich SUV-ów – XPENG G6 i XPENG G9. Modele po liftingu wkrótce trafią do Europy, w tym również na polski rynek.