Budżetowiec czy gamingowy SUV? Premiery chińskich samochodów 2026
Rok 2026 przyniesie zmianę jakościową, a rynek zostanie nasycony w każdym segmencie. Kto zadebiutuje w 2026 roku i na jakie modele warto zwrócić uwagę w zależności od potrzeb?
Dynamika, z jaką producenci z Chin przejmują rynek, jest nie do zatrzymania. Wzrost rejestracji aut z Państwa Środka o 345% w okresie styczeń-listopad 2025 roku, przekładający się na 39 340 sprzedanych sztuk oraz osiągnięcie 10,4% udziału w rynku w samym listopadzie sugerują, że rok 2025 zamknie się wynikiem bliskim 50 tys. aut. Rok 2026 przyniesie jednak zmianę jakościową, a rynek zostanie nasycony w każdym segmencie.
Tanie auto miejskie lub kompaktowe
W segmencie aut miejskich i kompaktowych w 2026 roku dojdzie do starcia dwóch zupełnie odmiennych filozofii za sprawą chińskich marek Omoda i Leapmotor. Jeśli Twoim priorytetem jest ciekawa stylistyka, czerpiąca inspiracje z science-fiction i gamingu, warto zwócić uwagę na model Omoda 4. Ten pozycjonowany poniżej popularnej Omody 5 SUV, wcześniej zapowiadany jako model “3”, zadebiutuje w drugiej połowie roku z ceną poniżej 100 000 zł. Samochód wyróżnia się tylnymi światłami w kształcie błyskawicy, a w gamie znajdzie się także usportowiona wersja Ultra z pakietem aerodynamicznym. Klienci będą mogli wybrać spośród trzech rodzajów napędu: benzynowy 1.6 T-GDI, klasyczną hybrydę (HEV) oraz wariant elektryczny (BEV) E4 o zasięgu do 400 km na jednym ładowaniu.
Zupełnie inną drogą podąża Leapmotor ze swoim modelem B03X, dedykowanym klientom ceniącym użyteczność ponad gadżeciarstwo. Nadwozie tego miejskiego SUV-a, którego sylwetka wyraźnie nawiązuje do starszego wydania Citroena C3 Aircross, zamyka się w wymiarach 4,2 m długości, 1,8 m szerokości oraz 1,6 m wysokości. Inżynierowie postawili tu na ogniwa LFP o wysokiej gęstości, co ma przełożyć się na imponujący zasięg 550 km (wg normy CLTC), a przestrzeń wewnątrz definiuje rozstaw osi wynoszący 2,6 m. Co kluczowe, ten pakiet parametrów ma być dostępny w cenie nieprzekraczającej progu 100 000 zł.

Klienci, którzy nie są przekonani do napędu elektrycznego, mogą zdecydować się na większego Leapmotora B10 REEV z range extenderem. Za około 120 000 zł otrzymujemy układ napędowy znany z modelu C10, składający się z silnika elektrycznego o mocy 215 KM (320 Nm) wspieranego benzynowym generatorem 1.5 o mocy 88 KM. Bateria o pojemności 28,4 kWh pozwala na przejechanie 145 km wyłącznie na prądzie. Oprócz wersji REEV w gamie B10 znajdą się także warianty BEV, które kosztują 119 900 zł wraz z baterią o pojemności 57,2 kWh i 125 300 zł z baterią 67,1 kWh.
Europejski styl z klasycznymi napędami (DR Automobiles)
Dla tych, którzy wciąż są nieufni wobec egzotycznych nowości, ciekawym rozwiązaniem będą propozycje na nadchodzący rok od włoskiej firmy DR Automobiles. Producent ten montuje chińskie podzespoły takich marek jak Chery, BAIC i Jetour w systemie SKD (Semi-Knocked-Down, import dużych zespołów i finalny montaż w kraju docelowym), co zapewnia pełną homologację UE. Samochody tego producenta objęte są 5-letnią gwarancją (lub do 100 tys. km) oraz mają opcję montażu LPG w silnikach benzynowych. Cennik otwiera model EVO Cuatro z silnikiem 1.5L o mocy 117 KM wyceniony na 85 000 zł, a nieco wyżej plasuje się DR 5 z jednostką 1.4 T-GDI (160 KM) za 99 000 zł. Co rzadkie w przypadku chińskich konstrukcji, w ofercie znajdziemy diesle: model EVO Cross 4 z silnikiem 1.9 T (136 KM) za 106 500 zł oraz droższy, terenowy ICH-X K2 z dieslem 1.9 T (162 KM) za 234 000 zł.
Średnią półkę w gamie DR reprezentuje model DR 6 z silnikiem 1.5 T-GDI o mocy 180 KM za 119 000 zł oraz linia Tiger, w której znajdziemy modele Six (129 000 zł) i Eight (139 000 zł) – oba napędzane jednostką 1.5 T-GDI o mocy 176 KM. Szczyt oferty stanowi sportowa linia Sportequipe z silnikami 1.6 T-GDI. Ceny startują tu od 145 000 zł za model 6 GT (186 KM), przez 150 000 zł za 7 GTW (185 KM), aż po 168 000 zł za 8 GT (185 KM). Najmocniejszą i najdroższą propozycją benzynową jest terenowy ICH-X K3 z silnikiem 1.9 T-GDI o mocy 245 KM, kosztujący 184 000 zł.
Propozycje dla rodzin: hybrydy i duże SUV-y
Ofensywę w segmencie aut rodzinnych prowadzą giganci BYD, MG i nowy gracz na rynku – koncern Changan. Na początku 2026 roku zadebiutuje BYD Sealion 5-DM, początkowo w Wielkiej Brytanii. Ta hybryda plug-in, która celuje w klientów Kii Sportage, Hyundaia Tucsona czy Volkswagena Tiguana, uplasuje się w gamie między modelem Atto 2 a Seal U. Układ napędowy, składający się z silnika 1.5 i jednostki elektrycznej zasilanej baterią 18 kWh, generuje 212 KM i pozwaja przejechać do 100 km w trybie bezemisyjnym.
Dla większych rodzin MG wprowadzi wiosną flagowy model MGS9, znany na innych rynkach jako Roewe RX9 lub MG QS. To potężne auto o długości ponad 4,9 m rzuca wyzwanie takim modelom jak Volkswagen Tayron, Hyundai Santa Fe czy Mazda CX-80. W kabinie, która pomieści 7 pasażerów w trzech rzędach znajdziemy kokpit z dwoma ekranami o przekątnej 12,3 cala, inspirowany modelem MG HS. Hybryda plug-in oparta na silniku 1.5 T-GDI oferuje ponad 300 KM mocy, a bateria o pojemności 24,7 kWh zapewnia zasięg elektryczny powyżej 120 KM. Cena MGS9 w Wielkiej Brytanii ma oscylować w okolicach 35 tysięcy funtów.
Zupełną nowością będzie wejście koncernu Changan, który pod główną marką zaoferuje hybrydowe SUV-y CS75 Plus oraz futurystyczne modele z linii UNI: UNI-T i UNI-K (długości aut od 4,51 do 4,86 m). Warto zauważyć, że technologia tej firmy jest już obecna w Europie, choć pod innym szyldem – Mazda 6e to przeprojektowany Deepal L07, a nadchodząca Mazda CX-6e to bliźniak modelu Deepal S07. Ten ostatni, mierzący 4,75 m SUV, również trafi do sprzedaży pod oryginalną marką w wersjach BEV i EREV.
Technologiczny szczyt w segmencie premium
Chińscy producenci zamierzają udowodnić swoją wyższość także w segmencie premium, wprowadzając marki Denza, Exlantix, Lepas i Avatr.
Denza, należąca do BYD, zaoferuje model Z9 GT – shooting brake o długości blisko 5,2 m, który potrafi jeździć po skosie i obracać się w miejscu. Wersja elektryczna ma blisko 1000 KM, a hybryda plug-in z silnikiem 2.0 ponad 800 KM. Niewykluczony jest też debiut luksusowego vana D9.
Z kolei marka Exlantix (w Chinach Exeed, powstała w 2024 roku) wprowadzi modele ES (sedan) i ET (SUV) o długościach blisko 5 m, oparte na architekturze 800V, która pozwala na ładowanie z mocą do 290 kW, a uzupełnienie energii z poziomu 30-80% ma zająć 15 minut. Sedan ES w wersji BEV dysponuje mocą 480 KM z dwóch silników, przyspiesza do setki w 3,7 s i oferuje zasięg około 600 km dzięki baterii o pojemności 100 kWh. SUV ET, przyspieszający do 100 km/h w 4,8 s, wyróżnia się przede wszystkim pneumatycznym zawieszeniem. Oba modele będą dostępne jako BEV i EREV.
Nowa marka Lepas, należąca do koncernu Chery postawi na modele L4, L6 i L8. Topowy L8 ma 568 KM i osiąga setkę w 3,9 s. Wariant "Super Hybrid" oferuje zasięg aż do 1300 km na jednym tankowaniu. Elektryki z architekturą 800V i bateriami 40-82 kWh (zasięg 350-600 km) będą w stanie odzyskać 200 km zasięgu po zaledwie 10 minutach ładowania. Dostępne będą też wersje REEV z instalacją 400V, bateriami 9,9-40 kWh i systemem aktywnej redukcji hałasu.

Listę marek premium uzupełnia Avatr (koncern Changan) z flagowym elektrycznym SUV-em 11 o długości 4,88 m i mocy 578 KM oraz mniejszym modelem 07, który dostępny będzie w wersji BEV i PHEV.
Premiery chińskich samochodów 2026 – lista
Oprócz wspomnianych już modeli, w nadchodzącym roku możemy spodziewać się także:
- BYD Atto 2 DM-i
- Chery Tiggo 4
- Jetour (wejście nowej marki)
- Leapmotor B05
- MG MGS6 EV
- Omoda 5 Hybrid (nowy wariant napędowy popularnego modelu)
- Omoda 7
- Xpeng P7+
Podsumowanie
Patrząc na ogromny przekrój zapowiadanych nowości widzimy, że łatka “tańszej alternatywy” odchodzi w zapomnienie. Chińska motoryzacja w 2026 roku to już nie rynkowa egzotyka, ale potężna siła oferująca kompletny wachlarz technologii: od klasycznych hybryd, przez innowacyjne systemy REEV, aż po wyczynowe elektryki. Koncerny z Państwa Środka rzucają otwarte wyzwanie gigantom z Europy i Korei Południowej, wchodząc w każdy segment rynku z kompleksową i dojrzałą ofertą. Nadchodzące miesiące przyniosą bezpardonową walkę o klienta, który zyska dzięki temu niespotykaną dotąd swobodę wyboru.