Omoda 5 - opinie, usterki. Co warto wiedzieć o hicie z Państwa Środka
Omoda 5 jest prawdziwym hitem polskiego rynku i jednocześnie najpopularniejszym chińskim autem w Polsce w 2026 roku. Samochód jest już na rynku od blisko 2 lata i pojawia się coraz więcej opinii na jego temat. Czy warto się na niego skusić na rynku wtórnym?
Z artykułu dowiesz się o:
Omoda 5 zadebiutowała w Chinach w 2022 roku jako pierwszy model nowej marki koncernu Chery. Do Polski samochód trafił w połowie 2024 roku i szybko stał się hitem. Od stycznia do kwietnia 2026 roku Omoda 5 znalazła 2793 nabywców, będąc tym samym najpopularniejszym chińskim modelem w Polsce. Jest to w dużej mierze zasługa wprowadzonej jesienią 2025 roku odmiany hybrydowej (HEV), która stanowi aż 76,76% całkowitej sprzedaży. Na wariant benzynowy przypada 20,59%, natomiast pozostałe 2,65% stanowi odmiana elektryczna. Z racji na swoją niską cenę wyjściową, nowoczesny design i bogate wyposażenie Omoda 5 jest popularnym wyborem wśród osób fizycznych, które stanowią aż 58,83% nabywców, natomiast floty odpowiadają za niecałe 35% rejestracji tego modelu. Czy po blisko 2 latach stażu rynkowego Omoda 5 jest godną polecenia propozycją?
Omoda 5 - dane techniczne
Na początek kilka słów o danych technicznych. Omoda 5 jest dynamicznie stylizowanym kompaktowym crossoverem, który celuje m.in. w Cuprę Formentor, Nissana Qashqaia, Toyotę C-HR czy Volkswagena T-Roca. Spośród chińskich aut głównym rywalem Omody 5 jest MG ZS. Samochód mierzy 4,45 m długości, 1,82 m szerokości oraz 1,59 m wysokości, a rozstaw osi liczy 2,61 m. Co ciekawe, elektryczna Omoda E5 jest nieco krótsza (4,42 m), jednak ma większy o 2 cm rozstaw osi (2,63 m). Prześwit w wersji hybrydowej liczy 145 mm, w spalinowej i elektrycznej jest to 164 mm. Bagażnik w odmianie spalinowej pomieści od 442 do 1079 litrów, w hybrydowej 372-1079 l, natomiast w elektrycznej 300-1300 l.

Omoda 5 - silniki
W wersji benzynowej pod maską znajdziemy turbodoładowaną jednostkę 1.6 T-GDI o mocy 147 KM i maksymalnym momencie obrotowym 275 Nm. Napęd trafia na przednią oś za pośrednictwem 7-stopniowej przekładni DCT. Przyspieszenie od 0 do 100 km/h zajmuje 10,1 s, a prędkość maksymalna to 195 km/h. Średnie spalanie według użytkowników Autocentrum.pl wynosi 8,2 l/100 km (średnia z 29 raportów) i to właśnie ono jest główną wadą wersji spalinowej. Na szczęście jest alternatywa w postaci napędu hybrydowego. Bazuje on na jednostce 1.5 T-GDI rozwijającej 143 KM i 215 Nm oraz dwóch silników elektrycznych (204 oraz 136 KM). Łącznie do dyspozycji kierowcy są 224 KM oraz 295 Nm. Układ bazuje na bateriach NMC o pojemności 1,83 kWh oraz dedykowanej przekładni hybrydowej DHT. Przyspieszenie od 0 do 100 km/h zajmuje 7,9 s, a prędkość maksymalna to 175 km/h. Średnie spalanie według jedynego raportu dostępnego na Autocentrum.pl wynosi 4,6 l/100 km, jednak w naszym teście było to 6 l/100 km. Oba warianty mają zbiornik paliwa o pojemności 51 litrów.
Alternatywą jest też wersja elektryczna E5 o mocy 211 KM i maksymalnym momencie obrotowym 288 Nm. Przyspieszenie od 0 do 100 km/h zajmuje 7,6 s, a prędkość maksymalna to 171 km/h. Energia zmagazynowana jest w bateriach LFP o pojemności 61 kWh, a zasięg według WLTP wynosi 430 km. Akumulatory można ładować mocą do 130 kW, a ładowanie baterii od 30 do 80% zajmuje 28 minut.
Omoda 5 - ceny i wyposażenie
Omoda 5 1.6 T-GDI w wersji Essential kosztuje 107 900 zł, a w bogatszej wersji Premium 120 900 zł. Odmiana hybrydowa Comfort startuje od 116 500 zł, a w topowej Premium 133 500 zł. Elektryczną Omodę E5 wyceniono na 139 900 zł.
W wersji Premium możemy liczyć m.in. na:
- pakiet 20 systemów ADAS, w tym adaptacyjny tempomat czy asystenta jazdy w korku
- reflektory LED
- przyciemniane tylne szyby
- 18-calowe alufelgi
- system multimedialny z 12,3-calowym wyświetlaczem i menu w języku polskim
- 12,3-calowy wyświetlacz cyfrowych zegarów
- bezprzewodową łączność z Apple CarPlay i AndroidAuto
- system audio SONY z 8 głośnikami
- indukcyjną ładowarkę o mocy 50 W
- radio z DAB
- 2 porty USB (1xUSB-C i 1xUSB-A) w pierwszym rzędzie
- 2 porty USB (1xUSB-C i 1xUSB-A) w drugim rzędzie
- dwustrefową automatyczną klimatyzację
- czujniki parkowania z przodu i z tyłu
- system kamer 360°
- podgrzewane i wentylowane przednie fotele
- podgrzewaną kierownicę
- podgrzewaną przednią szybę
- elektrycznie regulowane przednie fotele w 6 kierunkach
- dostęp bezkluczykowy
- elektrycznie sterowaną klapę bagażnika
- tapicerkę z ekoskóry
- oświetlenie ambientowe

Omoda 1.6 T-GDI - krótko o jednostce
Teraz parę słów o jednostce 1.6 T-GDI. Jest to silnik koncernu Chery o kodzie F4J16, choć jego oznaczenie może być bardziej rozbudowane, np. w Omodzie spotkamy SQRF4J16. Początkowo silnik rozwijał 186 KM i 275 Nm, jednak z racji na konieczność obniżenia emisji C02 na rynek europejski jego moc zdławiono do 147 KM, a moment obrotowy pozostał bez zmian. Jest to silnik zaprojektowany wewnętrznie przez grupę Chery – konkretnie przez jej oddział Acteco, który ponad dwie dekady temu nawiązał współpracę z austriackim AVL w celu opracowania nowoczesnych jednostek. Według producenta to III generacja jednostki, oparta o zintegrowaną i modułową koncepcję. Mamy m.in. modułową konstrukcję plastikowej pokrywy zaworów i wentylacji skrzyni korbowej, zespoloną pompę olejową czy modułową budowę pompy wody, a także elektrycznie sterowany termostat. Stopień kompresji wynosi 9,9:1. Jednostka ma bezpośredni wtrysk i głowicę oraz blok odlane z aluminium, dzięki czemu waży tylko 125 kg. Rozrząd napędzany jest łańcuchem, jednak producent przewidział wymianę oleju co 1 rok lub 15 000 km, co powinno wpłynąć korzystnie na jego trwałość. Producent deklaruje sprawność cieplną jednostki na poziomie 37,1%.
Za skrzynię biegów odpowiada natomiast firma Getrag. Z racji na opieszałą pracę skrzyni biegów i pojawiające się czasem szarpnięcia w przyszłości potencjalnymi słabymi elementami Omody 5 mogą być dwumasowe koło zamachowe i sprzęgło.

Omoda 5 - usterki i opinie użytkowników
Opinie o tym modelu na rynku wtórnym są niejednoznaczne. Właściciele najczęściej narzekają na zawodną elektronikę pokładową – problemy dotyczą m.in. asystentów jazdy, radia oraz niestabilnego połączenia z Apple CarPlay i Android Auto. Zdarzają się również zawieszenia systemu multimedialnego i trudności z jego uruchomieniem, choć znaczną część tych niedogodności producent eliminował kolejnymi aktualizacjami oprogramowania. Do usterek o mniejszym znaczeniu należy przeciekanie płynu do spryskiwaczy, spowodowane niedostatecznym uszczelnieniem na styku zbiornika i przewodu. Poważniejszym problemem okazało się niewłaściwe mocowanie belki skrętnej oraz kolumny kierowniczej – kwestia ta stała się przedmiotem akcji serwisowej. Część użytkowników zwraca też uwagę na skrzypienie materiałów wykończeniowych w kabinie oraz ospałe działanie skrzyni biegów.
Umiarkowane oceny Omody 5 znajdują potwierdzenie w danych serwisu Autocentrum.pl, gdzie model ten uzyskał 3,84 na 5 (na podstawie 26 ocen) – to wynik o 12% gorszy od średniej w segmencie. Co więcej, jedynie nieco ponad połowa ankietowanych (54%) zdecydowałaby się na ponowny zakup tego auta. Najsłabiej użytkownicy oceniają niezawodność – w kategorii drobnych usterek średnia wynosi zaledwie 3,38, a poważniejsze awarie otrzymały notę 3,92. Poniżej oczekiwań wypadają również wyciszenie kabiny, stosunek jakości do ceny oraz koszty eksploatacji. Na plus można natomiast zapisać nadwozie oraz przestronność wnętrza, choć już teraz pojawiają się pierwsze sygnały o korozji, co w dłuższej perspektywie może być niepokojącym zwiastunem.
Z zebranych opinii wyłania się obraz samochodu podatnego na awarie, nękanego licznymi problemami wieku dziecięcego – nie zawsze o błahym charakterze. Piętą achillesową Omody 5 pozostaje elektronika, która sprawia użytkownikom najwięcej kłopotów.
Omoda 5 - wpadka z kolumną kierowniczą w programie "Moto Kombat"
Kilka miesięcy temu w emitowanym przez TVN Turbo programie "Moto Kombat" doszło do niecodziennej sytuacji, kiedy to znany z kanału "Caroseria" dziennikarz motoryzacyjny Łukasz Bąk szarpiąc mocno za kierownicę wyrwał kolumnę kierowniczą z testowanej Omody 5. Nagranie z tego zdarzenia stało się viralem na Internecie i wywołało falę krytyki pod adresem jakości zastosowanych elementów w Omodzie 5. Do sytuacji odniósł się nawet sam importer. Jak zaznaczył przedstawiciel Omoda&Jaecoo Poland, incydent zaprezentowany w materiale TVN Turbo zaistniał podczas ekstremalnego, niezależnego testu, który nie odzwierciedla normalnych warunków użytkowania pojazdu.
- W materiale wideo obserwujemy sytuację zwolnienia blokady regulacji, po czym kilkukrotnie wykonano energiczne ruchy przód, tył, góra, dół, wykorzystując siłę mięśni prowadzącego test oraz bezwładność masy górnej części kolumny kierowniczej wraz z kołem kierownicy i poduszką powietrzną. Kompletna kolumna kierownicy waży ok. 9 kg, koło kierownicy - 1,3 kg, natomiast poduszka powietrzna - 1 kg. Testujący wykonał gwałtowne ruchy, które możemy oszacować na 1/3 wagi kolumny kierownicy (3 kg) wraz z kierownicą (1 kg) i poduszką (1,3 kg), uzyskując masę ok. 5,5 kg. Górne mocowania wykonane są w sposób intencjonalnie pozwalający na uwolnienie kolumny kierownicy w przypadku, kiedy siła na nią działająca przekroczy ich wytrzymałość. Możemy przyjąć, że kiedy rosły mężczyzna używa całej siły swych rąk, połączonej z energią kinetyczną 5,5 kg masy, by przełamać intencjonalnie stworzone ku temu zabezpieczenie, to zadziała ono prawidłowo i ustąpi takiej sile. Wbrew kontrowersyjnym interpretacjom, zabezpieczenie zadziałało zatem dokładnie tak, jak zostało zaprojektowane. W momencie przekroczenia siły progowej górne mocowanie, wykonane z lekkiego stopu i zintegrowane za pomocą plastikowego wtrysku, ustąpiło, pozwalając na przesunięcie całej kolumny - możemy przeczytać w dalszej części komunikatu.
W dalszej części komunikatu zawarto następujące informacje: - Warto również odnieść się do wątpliwości, czy kolumnę można było całkowicie wyjąć bez rozłączania przewodów elektrycznych. Odpowiedź brzmi - tak. Jest to również zamierzone rozwiązanie konstrukcyjne - teleskopowe połączenie wałka kierowniczego nie jest zamknięte, a zatrzaski elektryczne zabezpieczają złącza przed przypadkowym rozłączeniem, jednocześnie umożliwiając ich demontaż bez ryzyka uszkodzenia przewodów czy zwarcia. W samochodach produkowanych przez Grupę CHERY (w tym OMODA 5) powyższe rozwiązania konstrukcyjne pozwalają na zwiększenie bezpieczeństwa kierowcy. Dzięki celowo elastycznym zabezpieczeniom, służby ratunkowe nie muszą używać ciężkiego sprzętu, by uwolnić kierowcę zakleszczonego przez kolumnę, zwiększając szanse na przeżycie.
Według producenta zatem kolumna kierownicza zachowała się zgodnie z założeniami konstrukcyjnymi, a zabezpieczenie zadziałało prawidłowo. Nie doszło też do żadnego defektu ani wady materiałowej.
Omoda 5 - serwis i gwarancja. Ile zapłacimy za przeglądy?
Ile kosztuje serwis Omody 5? Wskazujemy koszty przeglądów chińskiego crossovera w ASO:
- 1 przegląd - 900 zł
- 2 przegląd - 1300 zł
- 3 przegląd - 900 zł
- 4 przegląd - 3200 zł
- 5 przegląd - 1300 zł
Omoda udziela gwarancji na 7 lat lub 150 000 km. Sieć serwisów i salonów Omoda&Jaecoo w Polsce liczy ponad 50 placówek w całej Polsce. Lakier objęty jest 3-letnią gwarancją, natomiast ochrona przed korozją i perforacją nadwozia sięga 12 lat. Na części zamienne producent udziela 2-letniej gwarancji bez limitu przebiegu. W przypadku wersji elektrycznych baterie trakcyjne są gwarantowane przez 8 lat lub do 160 000 km – w tym okresie ich pojemność nie może spaść poniżej 75%. Chiński koncern dysponuje centralnym magazynem części zamiennych w Duchnicach pod Warszawą, który obsługuje całą krajową sieć serwisową. Pozwala to na dostarczenie 85% niezbędnych części do dowolnego salonu w czasie nieprzekraczającym 24 godzin.
Omoda 5 - sytuacja rynkowa
Omoda 5 jest jeszcze na tyle krótko na rynku, że na rynku wtórnym dominują egzemplarze podemonstracyjne lub z niewielkim przebiegiem, a zatem ich średnie ceny nie odbiegają drastycznie od nowych pojazdów. Pamiętajmy też, że właściwie wszystkie egzemplarze są jeszcze na gwarancji. Według danych Autocentrum.pl średnia cena egzemplarzy z 2024 roku wynosi 107 999 zł, a widełki cenowe wahają się od 99 999 do 112 999 zł.
Podsumowanie
Podsumowując, Omoda 5 kusi atrakcyjną ceną, nowoczesnym designem i bogatym wyposażeniem, dokładając do tego długą gwarancję i rozwiniętą jak na chińską markę sieć serwisową. Dużym atutem jest też obecność oszczędnej i dynamicznej wersji hybrydowej, której cena niewiele odbiega od wariantu benzynowego. To przykład modnego kompaktowego crossovera na każdą kieszeń, jednak jest on obarczony licznymi problemami wieku dziecięcego, z których część jak np. problemy z korozją, może naprawdę martwić w perspektywie dalszej eksploatacji. Cieszy natomiast fakt, że producent na bieżąco aktualizuje oprogramowanie i stara się na bieżąco usuwać usterki natury elektronicznej, przez co obecnie oferowane samochody są już wyraźnie bardziej dopracowane niż z początku produkcji. Jak będzie dalej, to pokażą dopiero kolejne lata, jednak nie ulega wątpliwości, że Chińczycy z Omodą 5 świetnie wstrzelili się w panujące trendy.