BYD i Leapmotor rządzą i dzielą wśród chińskich elektryków w Polsce. Sprawdzamy, co kupują polscy kierowcy [Analiza rynku]
Polski rynek chińskich samochodów elektrycznych zanotował ponad dwukrotny wzrost łącznej liczby rejestracji w pierwszych pięciu miesiącach 2026 roku. Coraz niższa mediana cen sprawia, że chińskie elektryki stają się pierwszym wyborem tych kierowców, którzy cenią bogate wyposażenie i zaawansowaną technologię w kwocie zdecydowanie niższej niż u europejskich producentów. Równocześnie rynek został wyraźnie zdominowany przez dwóch wiodących graczy, którzy odpowiadają łącznie za ponad 67% rejestracji chińskich elektryków w Polsce.
Polski rynek chińskich samochodów elektrycznych zanotował ponad dwukrotny wzrost łącznej liczby rejestracji w pierwszych pięciu miesiącach 2026 roku. Coraz niższa mediana cen sprawia, że chińskie elektryki stają się pierwszym wyborem tych kierowców, którzy cenią bogate wyposażenie i zaawansowaną technologię w kwocie zdecydowanie niższej niż u europejskich producentów. Równocześnie rynek został wyraźnie zdominowany przez dwóch wiodących graczy, którzy odpowiadają łącznie za ponad 67% rejestracji chińskich elektryków w Polsce.
Dane rejestracji nowych samochodów elektrycznych z Chin w okresie od stycznia do maja 2026 roku pokazują, że elektryki z Państwa Środka stają się coraz groźniejszą alternatywą dla europejskich modeli. W ciągu pierwszych pięciu miesięcy na polskie drogi wyjechało łącznie 2 627 nowych chińskich aut elektrycznych, co oznacza wzrost o 139,04% w skali roku. Dla porównania, w analogicznym okresie zarejestrowano 1 099 elektryków z Chin, co w liczbach bezwzględnych oznacza przyrost o 1 528 nowych modeli.
Chińskie elektryki są coraz tańsze i jeszcze bardziej dostępne
Równolegle z wyraźnym wzrostem popularności chińskich elektryków na naszym rynku zachodzą interesujące procesy w strukturze finansowania i wycenie aut. Średnia cena chińskiego samochodu elektrycznego ustabilizowała się na poziomie 164 476 zł, notując niewielki wzrost o 0,71% w skali roku. Zdecydowanie bardziej interesującym nas parametrem jest jednak mediana cen, która wynosi obecnie 139 900 zł, co oznacza spadek aż o 17,66% wobec analogicznego okresu ubiegłego roku. Tak wyraźny spadek środkowej wartości pokazuje, że na rynku dobrze prosperuje wiele bardziej przystępnych cenowo modeli masowych, które skutecznie obniżają barierę wejścia w świat elektromobilności dla przeciętnego kierowcy.
Demokratyzacja cenowa dotrzymuje kroku rosnącej sile nabywczej Polaków. Średnie wynagrodzenie w 2026 wyniosło 9 351 zł, co oznacza wzrost o 3,38% w skali roku. W efekcie statystyczne chińskie auto elektryczne z segmentu wolumenowego staje się coraz łatwiej osiągalne finansowo dla przeciętnego polskiego kierowcy.
Co ciekawe, zmiana ta pociągnęła za sobą istotne zmiany w strukturze zakupów. Udział leasingu w finansowaniu chińskich elektryków zmniejszył się o 4,99 punktu procentowego do poziomu 45,87%. Oznacza to, że ponad połowa aut trafia do klientów końcowych kupujących nowego elektryka za gotówkę lub poprzez inne formy finansowania. Choć statystyki IBRM Samar nie uwzględniają pozostałych form, w praktyce mamy do wyboru dwie ścieżki – albo polscy kierowcy, ze względu na rosnące średnie wynagrodzenie często decydują się na zakup kredytowy, albo świadomie wybierają wynajem długoterminowy, który skutecznie chroni klienta przed potencjalną utratą wartości rezydualnej chińskich aut. Relatywnie niski udział leasingu jest zjawiskiem nietypowym dla całego rynku nowych aut w Polsce i dowodzi, że chińskie marki bardzo często trafiają bezpośrednio do prywatnych gospodarstw domowych.
Majowa stabilizacja – chwila oddechu czy nasycenie rynku?
W maju 2026 roku zarejestrowano 477 chińskich samochodów elektrycznych, co oznacza umiarkowany wzrost o 5,76% w skali roku wobec 451 rejestracji odnotowanych w maju 2025 roku. Dla porównania, w maju 2026 roku zarejestrowano łącznie 2 015 elektryków ogółem, co oznacza, że chińskie propozycje stanowiły w ogólnym zestawieniu acrobat około 22% wszystkich rejestracji BEV-ów w tym miesiącu.
W praktyce dane rejestracji chińskich elektryków doskonale odzwierciedlają i wpisują się w obecne trendy na całym rynku BEV w Polsce, który notuje systematyczne, lecz niewielkie wzrosty. Ostatnie miesiące doskonale pokazały, że elektryki w Polsce po wygaszeniu dopłat programu rządowego NaszEauto wchodzą w fazę głębokiej stabilizacji. I choć sama liczba rejestracji wyraźnie zmalała wobec miesięcy z obowiązującym programem, to sam fakt notowania wzrostów w skali roku oznacza, że popyt na bezemisyjne pojazdy wciąż istnieje i ma się dobrze.
Dominacja BYD i problemy Omody w maju 2026
W ubiegłym miesiącu chiński gigant elektromobilności wyraźnie umocnił swoją pozycję na polskim rynku aut elektrycznych, który z wynikiem 203 rejestracji uplasował się na pierwszym miejscu w rankingu popularności marek. Marka ta utrzymała niemal identyczny wolumen sprzedaży co w 2025 roku, notując wzrost o symboliczny 1%. Zauważmy przy tym, że BYD odpowiadało aż za 42,56% wszystkich rejestracji nowych elektryków w Polsce, co na ten moment daje chińskiej marce wyraźną przewagę nad swoimi rodzimymi konkurentami. Sam udział BYD w rynku zmalał natomiast o 2,01 punktu procentowego kosztem nowych propozycji rynkowych.
Drugie miejsce zajmuje budżetowy Leapmotor z wynikiem 104 rejestracji, co oznacza wzrost o 35,06% w skali roku. To z kolei pozwoliło chińskiej marce przy wsparciu Stellantis na zwiększenie swojego udziału w rynku o 4,73 punktu procentowego, odpowiadając obecnie za 21,80% sprzedaży.
Największym wygranym maja 2026 roku niespodziewanie okazał się Xpeng, który zdołał awansować o dwie pozycje i znaleźć się na trzecim miejscu w rankingu marek z wynikiem 48 rejestracji. Zaledwie rok temu polscy kierowcy zarejestrowali tylko 4 elektryki tego producenta, co oznacza wzrost o 1100% w skali roku. BEV-y Xpenga odpowiadają obecnie za 10,66% sprzedaży, a gigantyczny wzrost zainteresowania marką pozwolił jej na zwiększenie swojego udziału rynkowego o 9,18 punktu procentowego.
Na czwartym miejscu uplasowała się marka MG z 41 rejestracjami, co oznacza poprawę ubiegłorocznego wyniku o 28,13%. Świetnym wynikiem może pochwalić się także debiutant zestawienia, marka GAC, która w maju 2026 roku odnotowała 40 rejestracji wobec zera rok wcześniej. Mniejsze powody do radości może mieć Omoda, która zmaga się obecnie z kryzysem nie tylko w segmencie BEV, ale również na tle całego rynku chińskich aut osobowych. Jeszcze nie tak dawny lider sprzedażowy koncernu Chery zarejestrował jedynie 25 nowych elektryków wobec 136 sztuk rok wcześniej, co oznacza spadek o 81,62% w skali roku i jednoczesną utratę aż 24,91 punktu procentowego udziału w rynku. Tym samym Omoda, z pozycji wicelidera znalazła się na 6 miejscu w rankingu marek.
Dalej w rankingu znajdziemy mniejsze sukcesy rynkowe. Tuż za Omodą znalazły się marki notujące pojedyncze rejestracje wobec zera rok wcześniej, w tym Jaecoo (7 szt.), Geely (6 szt.) Changan (2 szt.) oraz reprezentanta segmentu premium, czyli Exlantix (1 szt.).
Układ sił po 5 miesiącach – BYD ucieka konkurencji
Dane rejestracji za pierwsze 5 miesięcy roku potwierdzają absolutną potęgę BYD w segmencie BEV na tle swoich konkurentów. Polscy kierowcy zarejestrowali aż 1 219 samochodów koncernu, co oznacza wzrost o 179,59% w skali roku. Co więcej, BYD zwiększyło swój udział w rynku o 6,73 punktu procentowego do poziomu 46,40%, co oznacza, że na ten moment w praktyce żaden inny chiński producent nie jest w stanie zagrozić pozycji lidera.
Na drugim miejscu, choć odległym miejscu względem BYD znalazł się Leapmotor z wynikiem 565 rejestracji, poprawiając swój ubiegłoroczny wynik o 91,53%. Mimo wyraźnego wzrostu wolumenu, wejście na rynek nowych chińskich graczy poskutkowało spadkiem udziału rynkowego Leapmotora o 5,34 punktu procentowego, do poziomu 21,51%. Analogiczna przypadłość dotknęła znajdujące się na 3 miejscu MG z wynikiem 226 rejestracji, które mimo odnotowania wzrostu liczby rejestracji na poziomie 86,78%, utraciło 2,41 punktu procentowego udziału w rynku (8,60%) na rzecz swoich konkurentów.
Na czwartym miejscu znajdziemy fenomenalnie radzącego sobie w tym roku Xpenga z 203 rejestracjami, który zdołał poprawić swój ubiegłoroczny wynik o 1168%. Tym samym udział rynkowy tej marki w segmencie BEV wzrósł o 6,27 punktu procentowego, do poziomu 7,73%. Oferta chińskich elektryków od GAC (5. miejsce) i Dongfeng równie mocno przypadła do gustu polskim kierowcom, co pozwoliło markom uzyskać w skali roku odpowiednio 147 rejestracji i 37 rejestracji.
2026 rok nie jest natomiast najlepszym okresem dla Omody, która analogicznie do maja bieżącego roku zaliczyła istotne spadki. Polscy kierowcy zarejestrowali łącznie 99 elektryków Omody wobec 222 rok wcześniej, co oznacza spadek o 55,41% w skali roku i utratę aż 16,43 punktu procentowego udziału w rynku (3,77%).
Najpopularniejsze modele BEV na polskich drogach – sukcesy nowości i zmierzch pionierów chińskiej elektromobilności
Zarówno w maju, jak i w ujęciu rocznym, bezkonkurencyjnym hitem sprzedażowym pozostaje BYD Dolphin Surf. W samym ubiegłym miesiącu polscy kierowcy zarejestrowali 78 sztuk tego modelu, co oznacza wzrost o 122,86% w skali roku. Od stycznia do maja 2026 roku zarejestrowano 537 egzemplarzy tego modelu, co przekłada się na gigantyczny wzrost o 1434,29% w skali roku. Obecnie sam model Dolphin Surf odpowiada za 20,44% sprzedaży chińskich elektryków w Polsce.
Drugim niezwykle ważnym filarem sukcesu BYD jest model Sealion 7, który w maju znalazł 54 nabywców. Co prawda odnotował on spadek o 12,90% w skali roku, ale zdołał utrzymać drugie miejsce z 11,32-procentowym udziałem w rynku. W ujęciu rocznym zarejestrowano 302 egzemplarzy modelu Sealion 7, co oznacza wzrost o 86,42% w porównaniu do analogicznego okresu w ubiegłym roku.
Prawdopodobnie największym wygranym 2026 roku jest model Leapmotor B10, który zadebiutował dopiero na początku 2026 roku i już teraz zdołał uplasować się na trzecim miejscu w miesięcznym i rocznym rankingu najpopularniejszych elektrycznych modeli z wynikami odpowiednio 51 i 281 rejestracji. Tuż za nim uplasował się już trzeci reprezentant koncernu BYD, ATTO 2, który w maju odnotował 44 rejestracje (-10,20%), a w ciągu pięciu miesięcy roku znalazł 246 nabywców, co oznacza wzrost o 211,39% w skali roku. Dalej, na szóstym miejscu znajdziemy również BYD Seal z wynikiem 120 rejestracji w rankingu rocznym.
Leapmotor – jak kompaktowy SUV wygryzł mieszczucha
Warto również zauważyć, że sukcesy rynkowych nowości odbywają się w dużej mierze kosztem starszych, dotychczas popularnych modeli. Najlepiej możemy to zauważyć na przykładzie kompaktowego modelu Leapmotor T03, który w maju odnotował 30 rejestracji – o 60% mniej niż rok wcześniej. W skali roku miejski T03 stracił 23,26% rejestracji względem 2025 roku, notując wynik 221 sztuk.
Nie powinien jednak nas dziwić taki wynik, ponieważ polscy kierowcy kochają SUV-y wszelkich segmentów. Leapmotor B10 w cenniku premierowym startuje z pułapu 106 900 zł, natomiast ceny wyprzedażowe modelu T03 zaczynają się od 73 900 zł (84 900 zł regularnie). W praktyce oznacza to, że za relatywnie niewielką dopłatą polscy kierowcy, zamiast miejskiego T03, mogą kupić pełnoprawnego, kompaktowego SUV-a w cenie nierzadko nieosiągalnej dla europejskich producentów. Równocześnie na popularności zyskuje flagowy Leapmotor C10, który odnotował 63 rejestracje wobec 7 rok wcześniej, co oznacza wzrost o 800% w skali roku.
Kryzys Omody 5 i wielki sukces debiutantów
Trudny okres Omody wyraźnie odbił się na jednym z jej najważniejszych modeli, czyli Omodzie 5 BEV. W maju 2026 roku tylko 25 kierowców zarejestrowało tego elektryka wobec 136 rok wcześniej, co oznacza spadek o 81,62% w skali roku. W ujęciu rocznym Omoda 5 odnotowała 99 rejestracji, co równocześnie przełożyło się na spadek zainteresowania tym modelem o 55,41% – jest to największy spadek wśród 20 uwzględnionych modeli BEV. Co ciekawe, odwieczny rywal Omody z modelem MG4 również zmaga się ze spadkiem zainteresowania tym modelem BEV, notując spadek o 22,22% w skali roku, do poziomu 84 rejestracji.
Po drugiej stronie barykady znalazł się XPeng G9, który w maju znalazł 40 nabywców wobec jednego rok wcześniej (+3900%), a od początku roku zdołał uzyskać 108 rejestracji wobec 4 sztuk (+2600%). Świetnie radzą sobie także inne debiutujące modele, w tym GAC Aion V z majowym wynikiem na poziomie 20 sztuk i całorocznym wolumenem 118 sztuk, a także kompaktowy SUV MG S5, który w maju odnotował 9 rejestracji, ale w skali roku zgromadził już 109 rejestracji.
Ciekawe ożywienie widzimy także w segmencie elektrycznych aut sportowych, gdzie roadster MG Cyberster w maju zanotował 15 rejestracji wobec 2 rok wcześniej (+650%), a od początku roku znalazł już 31 nabywców. Stawkę zamykają takie modele jak Geely EX5 (6 rejestracji w maju, 49 rejestracji w 2026 roku) oraz miejski reprezentant BEV Dongfeng Box, który od początku roku zyskał 37 rejestracji, co przełożyło się na dynamikę wzrostu na poziomie 3600%.
Podsumowanie – wnioski i perspektywy rozwoju chińskiego segmentu BEV w Polsce
Chiński segment aut BEV w Polsce znajduje się obecnie w fazie głębokiej transformacji strukturalnej. Producenci z Państwa środka skutecznie realizują strategię opierania wolumenu sprzedaży na tańszych, masowych modelach z segmentu popularnego, uwzględniając także niezwykle modne SUV-y. Działanie to idealnie trafiło w rynkową lukę pozostawioną przez koncerny europejskie, które w dużej mierze skupiły się na znacznie droższych, luksusowych autach elektrycznych – czego najlepszym przykładem jest BMW.
Rynek chińskich BEV-ów regularnie nasyca się samochodami tańszymi , które świetnie odpowiadają na codzienne potrzeby kierowców i ich możliwości finansowe. Co ciekawe i nietypowe na tle rynkowym, to właśnie klient indywidualny staje się niezwykle ważnym filarem rozwoju chińskich elektryków w Polsce. Warto to szczególnie zaznaczyć, ponieważ w praktyce dziś nigdzie, poza segmentem chińskich aut internetowych nie obserwujemy sytuacji, w której struktura sprzedaży jest niemal idealnie podzielona na równi między klientów indywidualnych a przedsiębiorców.
Dwie wiodące marki, BYD oraz Leapmotor, skupiają obecnie łącznie aż 67,91% całego rynku chińskich elektryków w Polsce. Taka sytuacja tworzy niezwykle wysoką barierę wejścia dla nowych producentów i jednocześnie weryfikuje pozycję tych marek, które nie nadążają za ewoluującymi preferencjami kierowców i wyraźnie odstępują wobec rozwiązań technologicznych BYD i Leapmotora przy wsparciu koncernu Stellantis. Jednocześnie obserwujemy postępującą koncentrację rynku. Przy obecnej dominacji dwóch wspomnianych liderów, wielu ich konkurentów walczy o marginalne udziały w rynku. Oznacza to, że wraz z dojrzewaniem segmentu chińskich BEV-ów może dojść już wkrótce do wyraźnego podziału na kilka dominujących marek i coraz więcej producentów działających w niszach.
Na szczególną uwagę zasługuje również fakt, że regularny wzrost rejestracji chińskich elektryków ma miejsce po wygaszeniu dopłat programu NaszEauto. To z kolei pokazuje, że konkurencyjna oferta cenowa może samodzielnie generować popyt, bez wsparcia państwowego. Jeśli obecne tempo wzrostu zostanie utrzymane, obecny rok może okazać się przełomowy dla chińskich producentów BEV w Polsce – szczególnie dla BYD i Leapmotora. W nadchodzących miesiącach warto również obserwować, czy relatywnie nowi gracze w segmencie BEV, w tym XPeng czy GAC zdołają zagrozić pozycji dawnych liderów.