Test: MG S9 PHEV. Czy nowy chiński 7-osobowy gigant to nowy król rodzinnych SUV-ów?
MG S9 PHEV to nowy, prawie pięciometrowy SUV segmentu E z napędem hybrydy plug-in, który ma oferować komfortową przestrzeń w kabinie dla siedmiu dorosłych pasażerów. Jak debiutant koncernu SAIC Motor wypada na tle swoich konkurentów z rodzimego podwórka?
Chińscy producenci systematycznie i dynamicznie zwiększają swój udział w polskim rynku nowych aut osobowych. Obecnie wynosi on już 15,9%, co oznacza, że statystycznie co szósty samochód rejestrowany w Polsce pochodzi z Chin. Ogromny wpływ na taki stan rzeczy ma marka MG, która od początku 2026 roku odnotowała już 12 149 rejestracji.
W ofercie MG brakowało jednak dotąd pełnowymiarowej propozycji dla liczniejszych rodzin. Tę przestrzeń zajmuje teraz flagowy model S9 PHEV – niemal 5-metrowy, 7-miejscowy SUV, który pozycjonowany jest powyżej trzonu sprzedaży, jakim jest kompaktowy MG HS. W Europie debiutant pojawił się wyłącznie w wariancie PHEV, natomiast sama jego konstrukcja bazuje na chińskim Roewe RX9, który w Chinach jest już znany od czterech lat. Model ten w 2024 roku przeszedł modernizację, która ostatecznie skierowała go na rynek eksportowy.
Rynkowy debiut MG S9 PHEV przyniósł mu 355 zamówień od końca wakacji, wśród których niemal połowę stanowili przedsiębiorcy, natomiast klienci indywidualni odpowiadali za co trzeci egzemplarz. Wynik ten odzwierciedla także szersze preferencje polskich kierowców i obecny trend, gdzie układy PHEV generują w Polsce blisko ⅓ całkowitego wolumenu rejestracji chińskich aut osobowych, a w ponad 90% przypadków kierowcy wybierają właśnie nadwozia typu SUV.
MG S9 PHEV – dane techniczne
MG S9 PHEV mierzy 4,98 m długości, 1,97 m szerokości i 1,78 m wysokości przy rozstawie osi na poziomie 2915 mm. Standardowo prześwit liczy 200 mm, a ładowność wynosi 557 kg, co niestety nie będzie zbyt satysfakcjonującym wynikiem dla wielodzietnej rodziny, która podczas wakacyjnego wyjazdu zabiera ze sobą pełen komplet ciężkich walizek.

Bagażnik liczy natomiast bardzo solidne 332 litry w konfiguracji 7-osobowej, a po złożeniu trzeciego rzędu siedzeń mamy do dyspozycji aż 1026 litrów. W przypadku złożenia również drugiego rzędu, maksymalna przestrzeń bagażowa wynosi imponujące 2093 litrów. Klapę bagażnika możemy otworzyć bezdotykowo i elektrycznie. Wewnątrz nie znajdziemy natomiast osobnego schowka na ewentualnie zdemontowaną roletę, którą musimy przewozić luzem.
Stylistyka nowego chińskiego kolosa
MG S9 PHEV już na pierwszy rzut oka wygląda na potężnego, masywnego SUV-a i wcale nie ukrywa swoich katalogowych wymiarów. Z przodu znajdziemy światła LED z sygnaturą świetlną w kształcie cyfry 7, które płynnie łączą się z ogromną osłoną chłodnicy. Z tyłu z kolei dominującym punktem jest trójwymiarowa listwa świetlna, której profil – wedle zamysłu marki – ma nawiązywać do byczych rogów. Wyjątkowo obszerne tylne drzwi i chromowane akcenty na progach dodatkowo podkreślają długość auta.
Z profilu zaś możemy zauważyć inspirację europejską konkurencją, a konkretniej srebrną nakładkę na słupku D, która przywodzi na myśl rozwiązanie znane z nowej Skody Kodiaq. Znajdziemy tu także zlicowane klamki z drzwiami oraz dwukolorowe, 20-calowe felgi z oponami w rozmiarze 245/50. W efekcie nowe MG S9 PHEV prezentuje się jako pewny siebie, dojrzały SUV, który bez żadnych kompleksów wpisuje się w kanon współczesnych, modnych samochodów o podwyższonym nadwoziu.

MG S9 PHEV – wnętrze i wyposażenie
Kto miał wcześniej do czynienia z mniejszym MG HS, w kabinie S9 PHEV odnajdzie się niemal od razu. Dominują tu dwa 12,3-calowe ekrany oraz masywne, obszyte ekoskórą fotele z wyrazistymi zagłówkami. Zmiany widać głównie na konsoli środkowej, która zyskała nowy kształt skrzyni biegów oraz pojemną półkę w jej dolnej części. W codziennym użytkowaniu na duży plus zasługuje pokrętło wyboru trybów jazdy oraz sprytne, zintegrowane suwaki w nawiewach, które pozwalają bardzo dokładnie sterować przepływem powietrza.
W testowanym przez nas wariancie Exclusive bardzo dobre wrażenie sprawia połączenie kremowo-brązowej tapicerki z dekorami imitującymi drewno. Gorzej prezentuje się natomiast zbyt duża ilość surowych i podatnych na zarysowania plastików oraz listwy znajdujące się na desce rozdzielczej, które potrafią nieprzyjemnie trzeszczeć nawet przy lekkim nacisku palców. W praktyce jedyny miły wyjątek stanowi podszybie oraz górne części boczków drzwiowych, które zostały wykończone miękko.

Pewnym sprawdzianem cierpliwości jest także elektronika pokładowa, a przede wszystkim zestaw cyfrowych wskaźników, który wręcz razi ubogą, surową grafiką i niemal zerowym polem do konfiguracji. Centralny ekran systemu multimedialnego – mimo poprawnej reakcji na dotyk – potrafi także działać ospale. Przełączaniu zakładek towarzyszy wyraźna zwłoka, a bezprzewodowa łączność z Apple CarPlay czy Android Auto potrafi niespodziewanie się zerwać. Podczas naszego testu zauważyliśmy także zacinający się obraz z kamer 360 stopni, dość leniwie reagujący bezkluczykowy dostęp oraz chwilowe problemy z dotykowym panelem klimatyzacji, którego nie był w stanie uzdrowić nawet szybki restart systemu. W takich chwilach zbawienny okazał się rząd fizycznych przycisków znajdujący się pod ekranem.
Na liście wyposażenia wersji Exclusive znajdziemy także pełne oświetlenie LED, szklany dach panoramiczny z elektryczną roletą, bezprzewodową ładowarkę do smartfona, funkcję V2L, system audio Bose z 12 głośnikami, przyciemniane szyby z tyłu oraz pełen komplet asystentów jazdy wraz z adaptacyjnym tempomatem na czele.
Komfort siedzeń i układ kabiny
MG S9 PHEV oferowane jest w konfiguracji 7-osobowej – nie jest to absolutny przełom na rynku dużych SUV-ów, jednak na uwagę zasługuje fakt, że trzeci rząd siedzeń niekoniecznie musi pełnić funkcję awaryjną. Bez problemu poza mniejszymi dziećmi zmieszczą się tu także dorośli o wzroście nawet 180 cm. Do trzeciego rzędu możemy łatwo przedostać się za sprawą szerokiego kąta otwarcia tylnych drzwi oraz funkcji przesuwnej kanapy drugiego rzędu. Pasażerowie trzeciego rzędu mają do dyspozycji własne cupholdery, port USB-A, osobne nawiewy oraz dedykowaną półkę na drobiazgi.

W drugim rzędzie siedzeń mamy do dyspozycji zaskakująco sporą przestrzeń nad głowami i na wysokości kolan. W praktyce płaska podłoga – pozbawiona tunelu środkowego – oraz przesuwana wzdłużnie kanapa z regulacją pochylenia pozwala na komfortową podróż dla trzech pasażerów. Z zakresu wyposażenia mamy tu do dyspozycji własną strefę klimatyzacji, podłokietnik z dedykowanymi miejscami na kubki oraz dwa gniazda USB-C.
Z przodu również nie ma powodu do narzekania. Fotele na ogół są wygodne, choć ich wyprofilowanie jest zbyt płaskie, co najszybciej odczujemy przy ostrych zakrętach. Siedziska mogą być także zbyt krótkie dla bardzo wysokich kierowców. Oczywiście, wersja Exclusive zapewnia pełną elektryczną regulację siedzeń z pamięcią ustawień, trzystopniowe podgrzewanie, wentylację oraz pneumatyczny pasaż, który okazuje się zbawienny podczas długich podróży.
MG S9 PHEV – napęd i osiągi
MG S9 na naszym rynku jest klasyczną hybrydą z wtyczką (PHEV). SUV został wyposażony w turbodoładowaną jednostkę benzynową 1.5 o mocy 142 KM (230 Nm), która współpracuje z silnikiem elektrycznym o mocy 231 KM (390 Nm). Łącznie mamy do dyspozycji 299 KM i 390 Nm momentu obrotowego.
Napęd przekazywany jest wyłącznie na przednią oś za pomocą jednobiegowej przekładni. Jest to dość spory minus tego modelu, ponieważ MG S9 okazuje się bardzo dynamiczny w codziennej jeździe. O ile na suchej drodze brak AWD nie stanowi większej przeszkody, o tyle wilgotna nawierzchnia wystarczy, aby mocniejsze wciśnięcie gazu skończyło się intensywnym buksowaniem kół, szarpaniem na kierownicy oraz nerwowym układem kontroli trakcji. Na uznanie zasługuje jednak bardzo cichy i płynny start spod świateł, przyspieszenie do setki w 9,6 sekundy oraz bardzo elastyczne wyprzedzanie na szybszych trasach. Prędkość maksymalna MG S9 PHEV wynosi natomiast 200 km/h.

Układ jezdny MG S9 PHEV wyraźnie zostało skrojone pod długodystansowy komfort. Przy wysokich prędkościach autostradowych duży SUV zachowuje się bardzo stabilnie, a wewnątrz panuje zaskakujący spokój. Poza solidnymi matami wygłuszającymi swoje robi tu także dopracowana aerodynamika, między innymi za sprawą przeniesienia bocznych lusterek bezpośrednio na poszycie drzwi. Problematyczne okazują się natomiast klasyczne nierówności drogowe, przez które zawieszenie zaczyna nerwowo reagować, a spod kół dobiegają już głuche stuki. Zgodnie z “tradycją” chińskich producentów, spotkamy się tu także z nadgorliwymi asystentami kierowcy, których na szczęście możemy sprawnie uciszyć kilkoma ruchami palca.
Realne spalanie i zasięg EV
MG S9 PHEV wyposażono w spory akumulator o pojemności 24,7 kWh, który w cyklu miejskim i podmiejskim zapewnia do 100 km bezemisyjnego zasięgu. W praktyce oznacza to, że dla większości kierowców ten duży SUV w codziennych dojazdach sprawdzi się dokładnie tak samo jak klasyczny elektryk. Całkowity zasięg hybrydowy MG S9 PHEV wynosi natomiast 850-900 km, biorąc pod uwagę także spory jak na PHEV bak paliwa mieszczący 65 litrów.
Średnie spalanie MG S9 PHEV w cyklu miejskim wynosi średnio 6,5-7 l/100 km, natomiast w cyklu mieszanym wraz z rozładowanym akumulatorem uzyskaliśmy wartości rzędu 7,5-8 l/100 km. Szybka jazda autostradowa zwiększa natomiast te wyniki do 9,5-10 l/100 km, co jest wartością bardzo przyzwoitą jak na tak dużego SUV-a. Rozpoczynając trasę ekspresową z naładowanym do pełna akumulatorem, pierwsze 100 kilometrów bez problemu zamkniemy ze zużyciem na poziomie 5,2 l/100 km.
MG S9 PHEV – cena i gwarancja
Ceny MG S9 PHEV startują od 172 900 zł za bazową wersję Excite, natomiast bogatsza wersja wyposażenia Exclusive wiąże się z wydatkiem rzędu 181 900 zł. Są to bardzo konkurencyjne kwoty – zwłaszcza w porównaniu do europejskich konkurentów – które pozwalają nam nabyć bardzo bogato wyposażonego SUV-a z komfortowym układem 7-miejscowym. Samochód objęty jest gwarancją do 7 lat lub przebiegu 150 000 km.
MG S9 PHEV – główni konkurenci z Chin
MG S9 PHEV oprócz europejskich rywali będzie musiało zmierzyć się także ze swoimi konkurentami z rodzimego podwórka, którzy oferują równie atrakcyjne benefity dla wielodzietnych rodzin. Wśród nich bez wątpienia znajduje się minivan Forthing V-Tour z napędem klasycznej hybrydy HEV oraz 7-osobowy SUV JAC JS8 Pro z klasycznym silnikiem benzynowym.
Forthing V-Tour HEV
Forthing V-Tour HEV należy do segmentu przestronnych vanów. Mierzy on aż 5251 mm długości, 1920 mm szerokości i 1820 mm wysokości przy rozstawie osi rzędu aż 3018 mm. Nadwozie zostało wyposażone w obustronne, elektrycznie przesuwane drzwi boczne, co ułatwia wsiadanie i zapinanie pasów pasażerów na ciasnych parkingach. Kabina ma układ 2+2+3 – w drugim rzędzie siedzeń znajdują się dwa niezależne fotele kapitańskie z elektryczną regulacją w 10 kierunkach, elektrycznie wysuwanym podnóżkiem, funkcją podgrzewania, wentylacji i masażu, panelami sterującymi w podłokietnikach oraz rozkładanymi stolikami w oparciach foteli przednich. Istotną zaletą dla rodzin są tu także 4 mocowania ISOFIX, po dwa w drugim i trzecim rzędzie. Korytarz, który utworzył się między fotelami środkowymi pozwala z kolei swobodnie przejść do tyłu auta bez konieczności przesuwania foteli drugiego rzędu. Standardowo bagażnik przy komplecie 7 pasażerów oferuje 593 litry, a po złożeniu foteli na płasko rośnie do 2792 litrów.
Forthing V-Tour to klasyczna hybryda HEV z napędem na przednią oś, która opiera się na 1,5-litrowym silniku benzynowym o mocy 170 KM (280 Nm) oraz jednostce elektrycznej o mocy 177 KM (300 Nm). Napęd przenoszony jest za pośrednictwem skrzyni e-CVT. Przyspieszenie do setki wynosi 9,8 sekundy, a prędkość maksymalna to 180 km/h. Średnie spalanie w cyklu mieszanym WLTP wynosi 8,4 l/100 km. Cennik Forthinga V-Tour startuje z pułapu 219 900 zł brutto.
JAC JS8 Pro
JAC JS8 Pro to klasyczny, duży SUV mierzący 4825 mm długości przy rozstawie osi rzędu 2830 mm. W praktyce model ten jest bardzo zbliżony wymiarami do Kii Sorento. Wewnątrz mieści on 7 osób w konfiguracji 2+3+2 wraz z przesuwaną kanapą w drugim rzędzie siedzeń. Pasażerowie ostatniego rzędu mają do dyspozycji regulowane nawiewy, cupholdery i port USB. Bagażnik standardowo liczy 418 litrów przy 7 pasażerach, przez 1253 litry przy złożonym trzecim rzędzie, aż po 2153 litry (liczone do dachu) maksymalnie.
JAC JS8 Pro wykorzystuje 4-cylindrowy silnik benzynowy 1.5 T-GDI o mocy 175 KM i momencie obrotowym 300 Nm. Napęd przekazywany jest na przednie koła za sprawą dwusprzęgłowej skrzyni DCT. Przyspieszenie do setki zajmuje 9,8 sekund, a prędkość maksymalna wynosi 170 km/h. Średnie realne zużycie paliwa w cyklu mieszanym zamyka się zazwyczaj w 8,5 l/100 km. JAC JS8 Pro kosztuje katalogowo 139 900 zł, a w promocji możemy go nabyć nawet za 129 900 zł. Niska cena wymusza jednak pewne kompromisy, w tym prostą belkę skrętną z tyłu, przeciętne wygłuszenie kabiny, skromną ładowność rzędu 540 kg oraz niezbyt ergonomiczne fotele przednie, które mogą być uciążliwe przy dłuższych dystansach.
Który chiński samochód 7-osobowy za około 200 tysięcy złotych będzie najlepszy dla rodziny?
W tym pojedynku właściwie nie znajdziemy jednego zwycięzcy – wszyscy trzej konkurenci oferują bardzo konkurencyjne samochody w świetnych cenach. Ostateczny wybór między nimi zależy przede wszystkim od Twoich priorytetów.
Forthing V-Tour HEV będzie bezkonkurencyjną opcją dla rodzin z trójką lub czwórką dzieci, w tym korzystających z fotelików. Na tle wspomnianych modeli wypada on nad wyraz dobrze w kwestii posiadania aż 4 mocowań ISOFIX. Dodatkową zaletą jest układ siedzeń wraz z fotelami kapitańskimi, co pozwala w prosty sposób przedostać się do trzeciego rzędu siedzeń bez konieczności odpinania fotelików w drugim rzędzie. Przesuwne drzwi ułatwią codzienne wsiadanie do auta na ciasnych parkingach, a spory bagażnik bez problemu pomieści większe bagaże. Co więcej, jest to propozycja dla kierowców, którzy nie są przekonani do elektryfikacji pokroju PHEV czy BEV i preferują klasyczne hybrydy HEV niewymagające ładowania z gniazdka. Należy jednak wziąć pod uwagę ogromne gabaryty Forthinga, które mogą być problematyczne podczas codziennych manewrów w centrach miast.
MG S9 PHEV, czyli bohater naszego testu, stanowi najlepszy kompromis i złoty środek dla rodzin poszukujących stylowego SUV-a w połączeniu z tańszą jazdą miejską. Napęd PHEV ze sporym zasięgiem pozwala de facto na wykorzystywanie tego modelu jak pełnoprawnego elektryka, zachowując przy tym bufor bezpieczeństwa w postaci klasycznego zasięgu hybrydowego i spalinowego. W odróżnieniu od minivana Forthinga, oferuje on łatwiejsze parkowanie, wyższy prześwit i nieco lepsze właściwości na gorszych drogach, choć kosztem ciaśniejszego trzeciego rzędu siedzeń i mniejszej przestrzeni bagażowej przy siedmiu pasażerach.
JAC JS8 Pro to natomiast najlepsza alternatywa dla MG dla tych kierowców, którzy poszukują przede wszystkim znacznie tańszego SUV-a. W bezkonkurencyjnej cenie otrzymujemy duży, 7-miejscowy samochód z przestronnym wnętrzem, ustawnym bagażnikiem i prostym silnikiem benzynowym, który przy okazji pozwoli nam zostawić 60-70 tysięcy złotych na przyszłe wydatki. Sprawdzi się przede wszystkim wśród osób, które nie mają dużych wymagań w kwestii dynamiki i wyciszenia, oraz gotowych zaakceptować pewne kompromisy w zamian za fabrycznie nowe auto z 5-letnią gwarancją, które jest po prostu “w porządku”.
Podsumowanie – czy warto kupić MG S9 PHEV?
MG S9 PHEV bez wątpienia ma kilka swoich wad, ale jako jedyny samochód w rodzinie całkowicie broni się na rynku. Samochód ten zapewnia przede wszystkim ogromną przestrzeń dla siedmiu pasażerów w formacie vanów – ale za to w modnym wydaniu SUV-a – wraz z oszczędnym napędem PHEV, który w mieście pozwala jeździć niemal wyłącznie na prądzie. Istotna jest także sama cena, która pozwala nam nabyć świetnie wyposażonego, 7-osobowego SUV-a w cenie o wiele niższej niż u tradycyjnych graczy.
Oczywiście, kierowcy, którzy zdecydują się na MG S9 PHEV muszą pójść na pewne ustępstwa. Przede wszystkim musimy zaakceptować typowe bolączki wieku dziecięcego oraz problematyczne multimedia, które mamy nadzieję zostaną skorygowane za pomocą aktualizacji OTA. W ostatecznym rozrachunku bilans zysków i strat jest jak najbardziej na korzyść MG S9, który bez trudu wygrywa z wieloma europejskimi i koreańskimi konkurentami, jak i z rywalami ze swojego rodzimego podwórka pod względem uniwersalności.