Hongqi HS3 test i recenzja 2025 – czy chiński SUV osiąga poziom premium?
Hongqi - marka, ktorej nazwa po polsku oznacza Czerwony Sztandar - weszla na polski rynek z ambicjami godnymi jej historii: limuzynom tej marki sluzyli chinscy przywodcy panstwowi przez dekady. Dzis Hongqi chce podbic europejskie ulice kompaktowym SUV-em HS3 w cenie od 139 900 zl, stawiajac sie w jednym rzedzie z Kia Sportage czy MG HS. Czy legenda chinskiego luksusu obroni sie w starciu z dobrze zakorzeniona europejska konkurencja? Sprawdzamy to na polskich drogach
Hongqi – historia marki z Pekinu do Poznania
Żeby zrozumieć, czym jest Hongqi, trzeba cofnąć się do roku 1958. Właśnie wtedy, w aurze propagandowej dumy, chińska firma FAW Group (First Automobile Works) zaprezentowała model CA72 – pierwszy luksusowy samochód w historii Chin, stworzony z myślą o najwyższych urzędnikach Chińskiej Republiki Ludowej. Nazwa marki – Hongqi, czyli Czerwony Sztandar – nie była przypadkowa: to manifestacja państwowego prestiżu na czterech kółkach.
Przez kolejne dekady honqiowskie limuzyny były atrybutem władzy. Model CA770 stał się oficjalnym pojazdem chińskich przywódców i do dziś pozostaje symbolem motoryzacyjnej legendy Chin. W latach 80. i 90. marka przechodziła modernizację, a FAW – za pośrednictwem joint venture z Volkswagenem i Audi – absorbował zachodnie technologie, które dziś można wyczuć również w nowszych modelach Hongqi.
Współczesne Hongqi to marka konsekwentnie budująca globalną ekspansję. W 2024 roku FAW Group wyprodukował łącznie ponad 3,2 miliona pojazdów, z czego ponad 410 tysięcy stanowiły modele Hongqi – trafiające na drogi 97 krajów. Do grona projektantów pracujących dla marki należy Gilles Taylor, były szef stylistów Rolls-Royce'a w latach 2012–2018, co doskonale obrazuje, jak poważnie Hongqi traktuje swoje ambicje w segmencie premium.
Na polskim rynku marka zadebiutowała oficjalnie w październiku 2025 roku, kiedy w Warszawie otwarto pierwszy autoryzowany salon przy ul. Mrówczej 218. Za dystrybucję odpowiada Asian Automotive Distribution Center (AADC) – podmiot z doświadczeniem w sprowadzaniu azjatyckich marek do Polski, m.in. KGM, BAIC i Forthing. Polska polska premiera modelu HS3 odbyła się wiosną 2025 roku podczas targów Poznań Motor Show.
Pozycjonowanie na rynku – premium z chińskim sumieniem
Hongqi nie ukrywa, że celuje w segment premium – ale robi to po swojemu: oferując więcej wyposażenia w standardzie za cenę niższą niż u europejskiej konkurencji. To strategia dobrze znana z rynku chińskiego, gdzie marka od lat konkuruje z Rolls-Roycem i Bentleyem, a w segmencie luksusowym jest symbolem podobnym do tych marek na rynkach zachodnich.
W Europie Hongqi stawia na argument cenowy. Dobrze wyposażony sedan H9 ma kosztować tyle, co bazowe wersje Audi A8 czy BMW serii 7 – co jest bezpośrednim zaproszeniem do porównań z Niemcami. Model HS3, umieszczony poniżej w hierarchii, trafia zatem do segmentu kompaktowych SUV-ów premium, czyli tam, gdzie rywalizuje m.in. z Audi Q3, BMW X1 czy koreańską Kią Sportage.
Gwarancja na 5 lat lub 150 000 km to jeden z kluczowych argumentów sprzedażowych – szczególnie w kontekście nieufności, z jaką wielu polskich kierowców podchodzi do nowych, nieznanych marek z Chin. Sieć docelowo ma liczyć około 15 dealerów w największych polskich miastach.
Design i nadwozie – wyróżniać się zamiast wtapiać
Hongqi HS3 to SUV, który od pierwszej chwili chce przyciągać wzrok. W prezentowanej przez nas pistacjowej (zielonej) wersji z czarnym dachem trudno przejść obok niego obojętnie. I to jest – niezależnie od gustu – zasługa konsekwentnie realizowanej koncepcji stylistycznej. To nie jest kopia innego modelu. W świecie chińskiej motoryzacji, gdzie wtórność jest zarzutem wysuwanym pod adresem wielu producentów, to niemała wartość.
Przód zdominowany jest przez masywny, charakterystyczny grill z wyróżniającą Hongqi czerwoną listwą na masce – to znak rozpoznawczy całej gamy. Pas przedni buduje wrażenie auta z wyższej półki, a w droższych modelach marki jest nawet animowany i podświetlany. Bryła SUV-a jest solidna i proporcjonalna – samochód robi wrażenie większego, niż wskazywałby na to jego segment.
Tylna część stylistycznie jest spokojniejsza, nowoczesna. Chińskie napisy na klapie bagażnika to świadomy zabieg brandingowy, podkreślający tożsamość i Orient as origin – co jedni uznają za odważne, inni za zbędne.
Wymiary plasują HS3 w okolicach kompaktowych SUV-ów klasy C: długość 465,5 cm, szerokość 190,0 cm, wysokość 166,8 cm i rozstaw osi 277,0 cm – zbliżony do Forda Kuga czy Toyoty RAV4. Prześwit wynosi 180 mm.
Wnętrze i wyposażenie – dobre pierwsze wrażenie, diabeł w szczegółach
Kokpit Hongqi HS3 pozytywnie zaskakuje. W odróżnieniu od wielu rywali z Chin wnętrze nie jest generyczne – znajdziemy tu ciekawe wykończenie drzwi z ambientowym podświetleniem, dekoracje imitujące drewno oraz wysokiej jakości materiały, które przy pierwszym kontakcie nie zawstydzają przy europejskiej konkurencji.
Fotele zapewniają dobry komfort, a pozycja za kierownicą jest naturalna. W wersji 1.5T są podgrzewane, natomiast wentylację – funkcję niemal standardową w tej klasie cenowej – oferuje dopiero wersja 2.0T. Kabina jest przestronna, a szczególnie wyróżnia się tylna kanapa: dzięki 277-centymetrowemu rozstawowi osi miejsca dla pasażerów z tyłu jest naprawdę dużo, a wysoko osadzona kanapa dobrze podpiera uda.
Wyposażenie seryjne robi wrażenie na papierze i obejmuje adaptacyjny tempomat (SACC), asystenta pasa ruchu, automatyczne hamowanie awaryjne, system monitorowania otoczenia AVM z kamerami 360 stopni oraz tylne czujniki parkowania. Elektryczny panoramiczny szklany dach i dwustrefowa klimatyzacja automatyczna to kolejne pozycje z listy standardu.
Multimedia – tu jest jeszcze dużo do poprawy
Niestety, system multimedialny to wyraźna słabość HS3 i obszar, który w aucie pretendującym do klasy premium po prostu nie może kulać. Problemów jest kilka:
- Menu systemu dostępne wyłącznie w języku angielskim – brak polskiej lokalizacji
- Na cyfrowych zegarach brakuje polskich znaków diakrytycznych
- Obsługa niemal wszystkiego odbywa się przez ekran dotykowy – niedogodne podczas jazdy
- Ekran potrafi się zawiesić zaraz po uruchomieniu samochodu
- Płynność podglądu z kamery cofania pozostawia wiele do życzenia
- Apple CarPlay działa wyłącznie po kablu – w aucie aspirującym do premium to znacząca wada
To zestaw usterek, które nie powinny się pojawić w samochodzie kosztującym blisko 140 000 zł. Z jednej strony można mieć nadzieję, że zostaną wyeliminowane aktualizacjami oprogramowania, z drugiej – to kwestia, która realnie wpływa na codzienne użytkowanie.
Bagażnik i praktyczność
Bagażnik o pojemności 400 litrów wystarczy na codzienne zakupy czy weekend. Irytuje jednak brak zewnętrznego przycisku do otwierania klapy – jedyną opcją jest użycie kluczyka (z przytrzymaniem przez 5 sekund) lub zdalne otwarcie z wnętrza kabiny. Przy pełnych rękach to poważna niedogodność, którą trudno wytłumaczyć przy tej cenie.
Dane techniczne i osiągi
W ofercie dostępne są dwie wersje silnikowe:
| Parametr | 1.5T FWD | 2.0T AWD |
| Silnik | 1.5 Turbo, benzynowy | 2.0 Turbo, benzynowy |
| Moc | 160 KM / 124 kW | 245 KM |
| Moment obrotowy | 258 Nm | 380 Nm |
| Skrzynia biegów | 7-biegowa DCT (dwusprzęgłowa) | 8-biegowa automatyczna Aisin (Japonia) |
| Napęd | Przedni (FWD) | Na obie osie (AWD) |
| Przyspieszenie 0–100 km/h | 9,9 s | brak danych |
| Spalanie (katalogowe) | 6,8 l/100 km | brak danych |
| Pojemność skokowa | 1 498 cm³ | 1 998 cm³ |
| Długość / Szerokość / Wysokość | 465,5 / 190,0 / 166,8 cm | jak 1.5T |
| Rozstaw osi | 277,0 cm | 277,0 cm |
| Prześwit | 180 mm | 180 mm |
| Pojemność bagażnika | 400 l | 400 l |
Skrzynia biegów – DCT kontra Aisin
Warto zwrócić uwagę na różnicę w przekładniach. Tańsza wersja 1.5T korzysta z 7-biegowej skrzyni dwusprzęgłowej DCT. W teorii to rozwiązanie nowoczesne i efektywne, w praktyce – w testowym egzemplarzu zdarzały się szarpnięcia i momenty opóźnienia reakcji, które zakłócały płynność jazdy. To typowa przypadłość wielu przekładni DCT chińskiej produkcji, szczególnie w niskim zakresie prędkości.
Wersja 2.0T dysponuje 8-biegową skrzynią automatyczną Aisin produkcji japońskiej – jedną z najbardziej renomowanych przekładni w branży. To znaczący atut droższego wariantu, który pod kątem komfortu jazdy powinien wypadać wyraźnie lepiej.
Spalanie – katalog a rzeczywistość
Producent deklaruje zużycie paliwa na poziomie 6,8 l/100 km dla wersji 1.5T. To wartość, którą w codziennym użytkowaniu trudno osiągnąć. Wyniki z testu drogowego pokazują znacznie wyższe wartości:
- Autostrada przy prędkości 140 km/h: około 12 l/100 km
- Spokojne miasto: 9–11 l/100 km
To spalanie wyraźnie wyższe niż u rywali – szczególnie hybrydowych, jak testowany na tym samym odcinku MG HS Hybrid Plus. Dla osób dużo jeżdżących autostradami ta różnica będzie odczuwalna w portfelu.
Cennik i wyposażenie seryjne
Oficjalny cennik Hongqi HS3 na rok modelowy 2025/2026 jest następujący:
| Wersja | Cena podstawowa |
| 1.5T FWD (160 KM, 7-biegowa DCT, napęd przód) | 139 900 zł |
| 2.0T AWD (245 KM, 8-biegowa Aisin, napęd 4x4) | 158 900 zł |
Kolory nadwozia dostępne bez dopłaty: Biały z czarnym dachem (dwuton). Za dodatkową opłatą: Czarny metalik (+2 400 zł), Szary+czarny dach, Niebieski+czarny dach oraz Zielony+czarny dach (każdy +3 900 zł). Gwarancja: 5 lat lub 150 000 km.
W cenie bazowej dostępne jest m.in.: adaptacyjny tempomat, asystent pasa ruchu, AEB, kamera 360°, panoramiczny dach, podgrzewane fotele, dwustrefowa klimatyzacja, system monitorowania martwego pola i wiele innych systemów ADAS. To lista długa i przekonująca – szczególnie jak na cenę wejścia.
Konkurencja – kto stoi naprzeciwko Hongqi HS3?
Przy budżecie 140–160 tys. zł rynek kompaktowych SUV-ów jest mocno zagęszczony. Oto bezpośredni rywale:
| Model | Cena od | Atut nad HS3 | Słabość wobec HS3 |
| Kia Sportage 1.6 T-GDI | ~139 000 zł | Dopracowane multimedia, polska lokalizacja, sieć serwisów | Mniejsza przestrzeń z tyłu, podobna moc |
| MG HS Hybrid Plus | ~139 900 zł | Napęd hybrydowy, niższe spalanie, CarPlay bezprzewodowy | Mniej prestiżowy wizerunek |
| Jaecoo 7 1.6T | ~119 000 zł | Niższa cena, proste multimedia | Słabszy design, mniej wyposażenia |
| Audi Q3 1.5 TFSI | ~175 000 zł | Renoma marki, sieć serwisów, wartość rezydualna | Wyraźnie wyższa cena, mniej wyposażenia w standardzie |
Na tym tle Hongqi HS3 wyróżnia się wzornictwem, przestronnością i długą listą seryjnego wyposażenia. Przegrywa przede wszystkim na polu multimediów i realnego spalania, a sieć serwisów – choć rozbudowywana – jest na razie skromna.
Wrażenia z jazdy – komfort ponad dynamikę
Za kierownicą Hongqi HS3 narzuca jeden wyraźny priorytet: komfort. Zawieszenie pracuje dojrzale, dobrze absorbuje nierówności polskich dróg, nie jest przesadnie miękkie ani irytująco twarde. To zawieszenie podróżnika, nie sportowca.
Największym zaskoczeniem w pozytywnym sensie jest wyciszenie kabiny. Nawet przy wyższych prędkościach autoostradowych hałas silnikowy i aerodynamiczny pozostają na wyjątkowo niskim poziomie – lepszym niż u niejednego europejskiego rywala w tej klasie cenowej. Osoby spędzające długie godziny w trasie docenią to szczególnie.
Silnik 1.5 Turbo jest wystarczający w codziennej jeździe, ale przy pełnym ładunku lub wyprzedzaniu na autostradzie brak zapasu mocy i elastyczności jest odczuwalny. Przekładnia DCT w trakcie testu traciła płynność w niskich zakresach, co nie przystoi autu z aspiracjami premium. Wersja 2.0T z 245 KM i skrzynią Aisin powinna te bolączki eliminować.
Podsumowanie – Czerwony Sztandar w drodze do premium
Hongqi HS3 to samochód, który pierwsze wrazenie sprzedaje bardzo dobrze. Wyróżniający się design, zaskakująco dobra przestronność, imponujące wyciszenie kabiny i bogate wyposażenie seryjne to argumenty, które robią wrażenie zarówno na liście specyfikacji, jak i podczas jazdy próbnej.
Jednak im dłużej spędza się z HS3 czas, tym wyraźniej widać dystans, jaki dzieli go od prawdziwego premium. Multimedia wymagają pilnego dopracowania – brak polskiej lokalizacji, problemy z płynnością systemu i kablowy CarPlay to wady nieakceptowalne w samochodzie za 140 000 zł. Wysokie spalanie w trasie i niedociągnięcia skrzyni DCT to kolejne elementy, które wymagają uwagi.
Z perspektywy testera: w tym budżecie warto poważnie rozważyć MG HS Hybrid Plus – ofertę bardziej dojrzałą technologicznie i bardziej oszczędną na co dzień. Jeśli jednak design, przestronność i historia marki mają znaczenie – Hongqi HS3 2.0T AWD z japońską skrzynią Aisin może być ciekawą, odważną alternatywą.
Hongqi wchodzi do Polski z rozmachem i z poważnymi zamiarami. Czas pokaże, czy Czerwony Sztandar stanie się tutaj symbolem prestiżu – czy może tylko ciekawostką z chińskim napisem na klapie.